Mistrzowie.org

Pokaż menu
Szukaj

Targowanie

by Lipstick_On_The_Glass
Zobacz następny
Dodaj nowy komentarz
avatar kontraparka
7 15

To bardzo agresywna polityka negocjacyjna, niemniej jest to nadal targowaniem się.

Odpowiedz
avatar FrozenMind
6 10

Jest coś takiego jak kultura danego kraju, grupy etnicznej lub regionu. Ponieważ nie jesteśmy krajem arabskim, choć kulturowo oszustwo i fałszywość są też akceptowalne w pewnych przypadkach, wszelkie formy zwanej przez Ciebie "agresywnej polityki negocjacyjnej" traktowane są jako obraza i buractwo. Przypomina to właśnie żebractwo, z tym że wykonywane przez osoby będące w stanie się utrzymać, czyli coś co jest w tym przypadku nawet nielegalne. Dlaczego jest to szkodliwe? Ponieważ jest bardzo egoistyczne, a jako osoba oferująca dobro lub usługę musisz zajmować się żebrakami, których oferty są nieakceptowalne. Czas to pieniądz, czyli generują straty. W dodatku w negocjacjach jest pewien margines najniższej wartości oferty, którego nie przekroczenie automatycznie zrywa negocjacje. Osobiście spotkałem się z gościem z OLX, który umówił się na konkretną kwotę, oczywiście obniżone od "wartości rynkowej", którą ze względu na te zjawisko w ofercie podwyższyłem (w konsekwencji osoby nie targujące się kupują więc produkt o podwyższonej cenie). Kontrahent zjawił się na miejscu, obejrzał dokładnie przedmiot, przygotował się do podpisania umowy i okazało się, że w XXI wieku nie jest w stanie zapewnić pełnej umówionej kwoty, bo żona mu wypłaciła za mało pieniędzy. Nie wiem, czy to jest kultura kaszubska, ale ze względu na taką "agresywną politykę negocjacyjną" celem redukcji strat czasu musiałem zbyć przedmiot taniej, niż kwota umówiona, ponieważ zauważalnie Janusz biznesu zrobił to celowo i wymigiwał się z wszelkich metod uczciwego wyrównania wartości do ustalonej. Można dodać do tego kwestię, że osoby które kupują po znacznie zaniżonej cenie mogą to sprzedawać z zyskiem za cenę rynkową, bez opłacania oczywiście podatków.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 marca 2019 o 14:16

avatar gomezvader
7 9

@FrozenMind: Ale to wystarczy umiejętnie się targować. Telewizor 1000zł -Panie dam panu 3 stówki i jestem dzisiaj. -Daj pan 1500 i możesz być pan wczoraj. A co do twojej historii to nie kumam jednej rzeczy. Facet umówił się na daną kwotę. Nie przyniósł jej. Więc ty świadom tego, że zrobił to specjalnie. Sprzedałeś mu za tyle na ile on cię wycyganił. Gdybym ja był na twoim miejscu powiedziałbym "panie wypyerdalaj bo ja nie dam robić z siebie debila, 500m stąd jest bankomat i albo zobaczę całą kwotę, albo już dzwonię po następnego kupca".

avatar kontraparka
0 6

@FrozenMind: A to myślisz, że targowanie się jest arabskim wynalazkiem? Kto ciebie tak oszukał? W Polsce czasy niedostatku za komuny wpoiły ludziom, że "biere" w cenie jaka jest. A utrwaliły to samoobsługowe sklepy i markety, bo nie da się targować z kasjerką.

avatar FrozenMind
1 3

@gomezvader: Sprzedawałem pojazd wyceniony jako szkoda całkowita. Mowa o około 3% ceny, więc mnie bardziej się opłacało sprzedać -3%, niż pokazywać pojazd kolejnym kupującym. Bo taka procedura to nie jest chwila, a mowa też o podawaniu danych pod umowę.

avatar FrozenMind
1 3

@kontraparka: Nie pisałem nic o wynalazkach, ale takie perfidne targowanie oraz przebijanie wartości cechuje kultury arabskie i semickie. Spróbuj coś takiego w Niemczech albo Japonii i zobacz reakcję na "bardzo agresywną politykę negocjacyjną". W Polsce, mam wrażenie, jest to żałośnie śmieszne.

avatar cavefalcon
6 10

A ja się nie lubię targować. Jest cena to akceptuję ją albo nie i nie kupuję. Niesamowicie mnie też denerwuje takie: a ile dasz? Wtedy zawsze odpowiadam: a ile chcesz? W tym momencie ktoś wypala ceną z (.) i mówię że za tyle to podziękuje. Ale sprzedający nie odpuszcza i powtórka z rozrywki: skoro tyle za dużo to ile oferujesz. Żeby to skończyć proponuję swoją, naprawdę uczciwą i dobrą cenę a w odpowiedzi słyszę: za tyle to mi się nie opłaca. Kiedyś czytałem artykuł w którym wypowiadał się jakiś bazarowicz i stwierdził on że targują się tylko ludzie bogaci i bardzo skąpi, a ci skromni (jak ja, ha ha) akceptują cenę. Zresztą zauważyłem że spora część handlarzy z automatu obniża cenę nawet jeśli się nie targujesz. Cenę podają i tak z ogonkiem do urwania.

Odpowiedz

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 marca 2019 o 13:09

avatar Dawid_M
3 3

Jak jesteś taki mądry to powiedz "nie" telemarketerowi :D

Odpowiedz
avatar Trokopotaka
5 7

To, że od wieków na targowiskach, bazarach i innych targowano się, nie oznacza wcale, że to nie jest burackie albo cebulackie czy do jakiego warzywa tam to przyrównamy. Zawsze byli chytrzy i skąpi ludzie, którzy nie mogli przeboleć, jeśli stękaniem nie wybłagali miedziaka mniej. Określanie kogoś przekupką z targu miało znaczenie negatywne. To nie wymysł naszych czasów. Zauważcie, że schemat działania takich osób jest często taki sam. Nie napiszą kulturalnie: - Dzień dobry, czy byłaby możliwość obniżenia ceny o 100 zł? - Niestety nie ma takiej możliwości. - Dobrze w takim razie dziękuję. Nieee... Trzeba zacząć od jęków i wywodów jak to ma się ciężko bo bimbałek musi mieć, w ogóle nie biorąc pod uwagę faktu, że sprzedający również może być w trudnej sytuacji i też liczy każdą złotówkę. Ale to już nie zatrybi takiej łepetynie, bo jak ktoś sprzedaje, to na pewno jest wielki handlarz, co pływa w kasie i nie ma co z nią robić. Alternatywą jest stawianie warunków jak na screenie bądź robienie z siebie eksperta, że za tyle nikt nie kupi. Kiedy to nie pomaga, zaczyna się wyzywanie i jeżdżenie po sprzedającym. Nie mam pojęcia jaki trzeba mieć światopogląd, by uznawać takie "targowanie" za godne pochwały zjawisko.

Odpowiedz
avatar sonam
1 1

wtedy piszesz: 4700 i bądz za dwie godziny:):) I negocjacja trwa...

Odpowiedz
avatar Zowk_Sjookoski
0 0

Zgadza się. 700zł za makbuka wartego 5000zł to nadal za dużo. Dam 200 złoty i zara przyjade.

Odpowiedz
avatar bugattiveyron
3 3

-ależ mnie się nigdzie nie spieszy, spokojnie, poczekam aż Pan uzbiera 5000, a wtedy nawet sam podwiozę ;)

Odpowiedz

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 marca 2019 o 23:46

Udostępnij