Mistrzowie.org

Pokaż menu
Szukaj

Jedzenie

by GiselleCharpentier
Dodaj nowy komentarz
avatar FriendzoneMaster
1 3

Może to taki ich delikatny sposób przekazania ci, że powinnaś nieco schudnąć?

Odpowiedz
avatar karakar
-1 1

Jeśli miałaby taką tolerancję na ostre potrawy jak ja, to nikt by jej jedzenia po pierwszym kęsie ponownie nie ruszył.

Odpowiedz
avatar Kosiciel
0 0

"Skoro ja mam przesrane, to wy też!"

Odpowiedz
avatar zpiesciamudotwarzy
-2 2

posta tak debilny że aż może być prawdziwy.. sam problem - nosz ku**wa nie wiadomo kto głupszy, rodzice którzy zjadają dziecku jedzenie, czy córka że robi z tego taki problem (no chyba że faktycznie jest gruba, albo rodzice w taki delikatny sposob daja do zrozumienia że czas się wyprowadzić - ale to znowu udowadnia że rodzina średnio zamozna, ale uboga intelektualnie) - rodzynkiem, czy jak kto woli truskawką na torcie, jest nieumiejętność ugotowania makaronu dla jednej osoby - ktoś mi to autentycznie musi wytłumaczyć - jak można mieć problem z ugotowaniem mniejszej ilości makaronu? nie dziwie się rodzicom że chcą się jej pozbyć z domu, ale nie dziwię się też facetom, którzy nie chcą takiej żony - przy niej moja była, która nie rozumiała idei rozdzielania prania na białe i kolorowe to einstein

Odpowiedz
avatar Vania
1 1

@zpiesciamudotwarzy: Chodzi o opakowanie makaronu, nie ma opakowań po na przykład 100 gram, tylko są całe paczki, ugotowała powiedzmy 1/3 opakowania, a pozostałe 2/3 zostały jej zakoszone hehe. Ja jej wierzę, bo u mnie było podobnie. Bywało, że w ciągu tygodnia zjadłam jakieś 3 posiłki. Jako dziecko często byłam głodna i to tak na maksa, bo od 3 dni nic nie jadłam, tylko wodę piłam, tak przez prawie całą podstawówkę. Rodzice bywają różni, nie wszyscy są super. Jak byłam starsza to już jakoś sobie radziłam.

avatar zpiesciamudotwarzy
-1 1

@Vania: sory, ale makaron w opakowaniu kosztuje kilka zł, jeśli "kradli" jej nieugotowany makaron to za 20zł mogła kupić go tyle że musieliby go sprzedawać na czarnym rynku żeby jej nie zostało.. nie bronie rodziców, bo mam teściową, też wcześniej bym nie uwierzył że można być taką ku**wą w stosunku do własnych dzieci, ale dorosłe dziecko które mieszka z rodzicami i narzeka że mu źle, to po prostu rozpieszczony bachor - co innego rodzice, którzy nie dają jeść 12-latkowi, a co innego rodzice, którzy zapi**dalają na państwowej posadzie żeby wychować i posłać na studia dziecko, a to mając 20 kilka lat nadal na nich żeruje i wypomina im że zjedli obiad które ugotowało - no to k**wa ugotuj dla trzech osób - oni cie karmili przez 20 lat a tym im żydzisz, bo ci nie starczy kasy na picie?

avatar Vania
2 2

@zpiesciamudotwarzy: Nie wygląda to na taki przypadek, niewdzięcznego bachora. Dokłada się do ich kredytu, pisała że proponuje im obiad, ale odmawiają i dopiero ukradkiem podbierają. No nie mów, że to jest ok. Wracasz do domu będąc przekonanym, że masz makaron, ryż, mięso czy chleb a tu zero. Zawsze należy zapytać, lub chociaż poinformować, że się ruszyło coś cudzego. Bez względu na to, czy rodzice ją finansowali, czy nie, takie podkradanie nie jest ok. Bo potem wieczorem kiedy się wraca zostaje się z niczym. To nie jest ok, że trzeba ukrywać jedzenie przed najbliższymi, żeby cokolwiek móc zjeść.

avatar kayteck13
0 0

...Na moje pytania ojciec odpowiada krzykiem: "fala kocie !!!"

Odpowiedz
avatar haw
0 0

Gorzej jeśli oni w odwecie zrobią to samo...

Odpowiedz
Udostępnij